FANDOM


Witam w kolejnym odcinku programu Najgorsze Gry Wszechczasów. Dzisiaj zrecenzuje tytuł który pogrzebał jedną z najlepszych kontrowersyjnych przygodówek na luzie w historii. Oto przed wami najbardziej gówniana produkcja z larym w roli głównej. Zapraszam do oglądania!

Gra Leisure Suit Larry: Box Office Bust została stworzona w kwietniu 2009 roku. Firma odpowiedzialna za te łajno to team 17. Tak jest, twórcy wormsów postanowili odpierdolić krapa. Zanim przejdziemy do zbiorowego gwałtu na największym erotomanie, cóż za ironia, spójrzmy na noty na rożnych serwisach growych.

gry-online. 2 i pol na 10. neogo. 2 na 10. metckritic. 20 na 100 punktów.

Zgodnie z tradycja najpierw zajmę się głównym menu. Możemy kontynuować rozgrywkę, rozpocząć nowa, wczytać grę, skonfigurować opcje, zobaczyć kto jest odpowiedzialny za ta abominacje oraz najlepsza rzecz, wyjść. Konfiguracje są podzielone na sterowanie, grafikę oraz audio. Jak na gówniana konwersje przystało wszystko zostało ograniczone do minimum, a granie czymś innym niż padem powoduje ataki pierdolca oraz wielka frustracje. Aha i nie myślcie, ze można zmienić rozdzielczość bądź jakość oprawy. Już menu mówi nam jak niedopracowana i okropna jest ta produkcja.

Teraz o interfejsie. W prawym dolnym rogu mamy minimapę pokazującą aktualny cel oraz zbędny kompas. Tak jest, inne informacje pokazują się dopiero wtedy, gdy wejdziemy w interakcje. Na przykład, gdy skoczymy ze zbyt wysokiego miejsca i się zranimy, wtedy pojawi się miernik zdrowia.

Teraz o fabule. Lary lowege po zaliczeniu semestru w szkole postanawia udać się do Hollywood gdzie mieszka jego wujek, lary laferer, znany z poprzednich części serii. Lary senior zajmuje się produkcją filmu Bitanic, ale szybko okazuje się, że produkcja obrazu jest zagrożona konkurencją. Młody lary postanawia oczywiście pomóc wujkowi. Szybko się okazuję, że fabuła nie jest rozwijana, a misje prawie że nic nie mają wspólnego z głównym wątkiem. Co się dziwić, jak twórca poprzednich części serii, al low, nie miał z tym gównem nic wspólnego. Zresztą, nie tylko brak tej osoby podczas tworzenia tego tytułu był jedyną zmianą.

Główną różnicą pomiędzy starymi grami z serii jest schemat rozgrywki. Tym razem lary nie jest dosyć zabawną przygotówką, lecz beznadziejną zręcznościówką z pozornie otwartym światem. Tak naprawdę ciągle chodzimy tą samą drogą do tym samych miejsc, a wszelkie próby wyjścia poza małą blokują strażnicy niewidzialnych ścian. Żeby tego było mało, elementy platformowe są strasznie kiepskie i męczące.

Misje w tej produkcji są naprawdę słabe. Nie dość, że nie mają sensu i głównie chodzi o to by pójść z punktu a do b, to jeszcze nie ma praktycznie żadnej różnorodności. Jest jedynie parę sztuk misji, gdzie zamiast mozolnego chodzenia mamy beznadziejne strzelanie, które nie sprawia żadnej satysfakcji. Ogólnie rzecz ujmując, nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Miałem taki napływ śliny wywołany przez tą grę, że żaden suchar nie był mi straszny. Gdzie się podziały ciekawe misje, interesujące zagadki i jakakolwiek grywalność? Poszła w dól jak gówno spuszczane z kibla.

Kolejną rzeczą rujnującą ten tytuł jest sterowanie. Nie dość, że sterowanie z klawiaturą jest jak przeprawa przez szambo, to jeszcze samym bohaterem ciężko sterować. Ciągle miałem wrażenie, jakby lary miał w dupie piranie i był po trzech wylewach. Chodzenie można jeszcze, w przeciwieństwie do sekwencji platformowych. Bohater non-stop przykleja się do ścian, odbija się od ścian wtedy gdy nie trzeba, a opanowanie bohatera podczas skoku jest praktycznie niemożliwe. Team 17 powinno dostać medal za tak zjebaną kontrolę.

Teraz o oprawie audiowizualnej. Grafika jest naprawdę kiepska. Mizernej jakości tekstury, kanciastość oraz modele.przypominające lalki. Choć i tak najbardziej spierdoloną rzeczą jest zakres widzenia. Wyobraźcie sobie, że na obiekty w oddali nie został dany efekt mgły czy pogorszenia tekstury, lecz, zrobienia z pikselowego gówna. Z kolei audio jest zaskakująco dobre. Może muzyka i efekty dźwiękowe nie są najwyższych lot, to voice acting z pewnością to nadrabia. Głosy nie dość, że gwiazd srebrnego ekranu to jeszcze pasują. Pod tym aspektem jest naprawdę profesjonalnie, ale tylko pod tym.

Reansumując, nowy lary jest naprawdę beznadziejny. Prawie że nieistniejąca fabuła, powtarzalność i wielka nuda. Grafika i sterowanie wywołuje u mnie dreszcze. Jedyną rzeczą wybijającą się z tego tytułu jest profesjonalny dubbing, choć i on nie ratuje gry. Niestety, Box Office jest naprawdę kiepską grą. Jest tak zła, że nie poleciłbym jej nawet największym wrogom. Można się jedynie cieszyć, że twórca poprzednich części serii nie miał z tym krapem nic wspólnego. A teraz, czas na oceny.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.